SomeGuyReads

Pewien facet po trzydziestce o tym, co czyta i dlaczego. Czasem durnowato, czasem mądrze.Raz z humorem, innym razem melancholijnie. Po cichu lub z przytupem, W biegu i z namaszczeniem. Czyli o tym i o tamtym.

Taka spokojna apokalipsa

Gwiazdozbiór psa - Peter Heller, Olga Siara

Peter Heller, „Gwiazdozbiór psa”

 

Wizja cichego końca świata, która jest tyleż przytłaczająca, co melancholijna. I właśnie ta tęsknota za tym, co minęło,  jest tu najważniejsza – za dawnym życiem, codziennością, pstrągami w rzece i smakiem coli. Apokalipsa wiele zabrała, ale jeszcze więcej zostawiła. Ciągłą walkę o zachowanie resztek moralności, a właściwie człowieczeństwa. Samotność, zabójczą rutynę i strach przed spaniem w łóżku, bo tam najłatwiej człowieka znaleźć. Nieustanną nadzieję na to, że warto czekać na jakieś jutro.

 

Książkę czyta się szybko, choć już niekoniecznie przyjemnie. Nie ma w niej tabunów zombich i niespodziewanych zwrotów akcji. Są za to ludzie którzy przeżyli i zrobią wszystko, aby przeżyć jeszcze chociaż chwilę. Książka z pewnością dobra, choć z pewnością również – nie dla każdego.